04.10.2010
Komentarze (0)
Pokaz Sztucznych ogni - Owocobranie 2010 w Elizówce
Data: 03.10.2010 godz. 19:30 (30 minut przed planem)
Miejsce: Rynek Hurtowy, Elizówka pod Lublinem
Okazja: Owocobranie 2010
Wykonawca: Efekt
Film: YouTube
Komentarz:
3 października miałem okazję odwiedzić Owocobranie 2010 – II edycję święta lubelskich wystawców Rynku Hurtowego w Elizówce pod Lublinem. Ubiega niedziela zapowiadała się idealnym dniem na pokaz, niestety pod wieczór oprócz niskiej temperatury przeszkadzał wiatr. Jednakże to nie pogoda, lecz akustyk sprawił największe kłopoty w rozpoczęciu pokazu, 2 x nie puszczając podkładu muzycznego. Dopiero za 3 odliczaniem w głośnikach zabrzmiał sygnał oznajmiający początek widowiska. Podczas pokazu tradycyjnie dominował kolor złoty oraz niebieski, chociaż nie zabrakło akcentów z kolorem czerwonym/pomarańczowym. Finałowy peacock ze srebrnymi, trzeszczącymi kometami skutecznie zaparł publiczności dech w piersiach, a bomby z brokatowym opadem dopełniły obraz widowiskowego finału. Tradycyjnie, 4” bomby o efekcie gold chrys/w crackling pistil to red and green stars/w gold tail tworzyły piękne kompozycje, a element zaskoczenia powodowały bomby red crossette + rzymskie ognie o tym samym efekcie, debiutujące w pokazach Efektu.
Miejsce: Rynek Hurtowy, Elizówka pod Lublinem
Okazja: Owocobranie 2010
Wykonawca: Efekt
Film: YouTube
Komentarz:
3 października miałem okazję odwiedzić Owocobranie 2010 – II edycję święta lubelskich wystawców Rynku Hurtowego w Elizówce pod Lublinem. Ubiega niedziela zapowiadała się idealnym dniem na pokaz, niestety pod wieczór oprócz niskiej temperatury przeszkadzał wiatr. Jednakże to nie pogoda, lecz akustyk sprawił największe kłopoty w rozpoczęciu pokazu, 2 x nie puszczając podkładu muzycznego. Dopiero za 3 odliczaniem w głośnikach zabrzmiał sygnał oznajmiający początek widowiska. Podczas pokazu tradycyjnie dominował kolor złoty oraz niebieski, chociaż nie zabrakło akcentów z kolorem czerwonym/pomarańczowym. Finałowy peacock ze srebrnymi, trzeszczącymi kometami skutecznie zaparł publiczności dech w piersiach, a bomby z brokatowym opadem dopełniły obraz widowiskowego finału. Tradycyjnie, 4” bomby o efekcie gold chrys/w crackling pistil to red and green stars/w gold tail tworzyły piękne kompozycje, a element zaskoczenia powodowały bomby red crossette + rzymskie ognie o tym samym efekcie, debiutujące w pokazach Efektu.
Komentarze
Brak komentarzy