31.07.2009

Ustecki Festiwal Sztucznych Ogni 2009 - RECENZJA

W tym roku Ustka w porozumieniu z miastem Słupsk zorganizowała już 8 edycję Festiwalu Sztucznych Ogni. Jak zawsze ta impreza przyciągnęła wielu turystów spragnionych mocnych wrażeń, w tym również mnie. Przez 3 dni mogłem obserwować przygotowania do pokazów, a wieczorem oglądać po 2 wspaniałe widowiska. Zanim przejdę do ich recenzowania chciałbym wspomnieć o organizacji i realizacji tego przedsięwzięcia. Ustka nie po raz pierwszy organizuje coś takiego, więc można było się ustrzec błędów organizacyjno-technicznych. Pokazy były strzelane z portu, natomiast przy nadmorskiej promenadzie występowały lokalne zespoły muzyczne. W oczekiwaniu na fajerwerki konferansjer rozgrzewał zgromadzoną publiczność żywą muzyką oraz informacjami o sponsorach.

Jak wspomniałem każdego dnia mogłem oglądać proces produkcyjny pokazów. Widok tylu materiałów pirotechnicznych w jednym miejscu oraz pracy pirotechników był bardzo ciekawy. Co więcej, dowiedziałem się wielu przydatnych informacji od spotkanych tam osób. Czas jednak przejść do oceny samych pokazów:

POL-EXPANCE:

Zacznę od firmy z Kobylanki, gdyż to ona zaprezentowała swój program jako pierwsza. Wstęp był bardzo udany. Mocne wejście składało się z 3 bomb cylindrycznych włoskich. Następnie były brokatowe wachlarze, punkty świetlne, wachlarze z rzymskich ogni kometowych zielonych. Wszystko to bardzo ładnie komponowało się z podkładem muzycznym. Panowała duża różnorodność wśród użytych ładunków, odpalone zostały także liczne wyrzutnie. Druga część scenariusza to synchronizacja fleszy i stroboskopów z muzyką, co na naszym rynku jest dość nietypowym, ale jakże efektownym rozwiązaniem. Duże wrażenie zrobiły na mnie baterie JW2002 o efekcie trzeszczących crossette. W połączeniu z bombami o tymże efekcie na niebie powstawał piękny widok. Finałowa część widowiska była przeprowadzona bardzo dynamicznie. Widownia mogła zobaczyć najpierw JW31, a następnie JW443, co według mnie stworzyło bardzo dobrą i efektowną kompozycję. Finał dosłownie wgniótł w ziemię. Nie spodziewałem się aż tylu multikolorowych peonii na raz. To było coś niesamowitego i myślę że na długo pozostanie w pamięci widzów.

NAKAJA-ART:

Ahh, Nakaja. Wiązałem spore nadzieje z tą firmą. Wiem jak dużo czasu Paweł wraz z resztą zespołu poświęcił na przygotowanie pokazu. Nie wspominając o scenariuszu, którego sporządzenie zajęło z pewnością masę czasu i trudu. Niestety, zawiódł system pirotechniczny FireMaster. Przez jego awarię widownia nie zobaczyła wielu bardzo ciekawych momentów, które na pewno uplasowałyby krakowską firmę na wysokim miejscu. Z pierwszej części widowiska zostało bardzo dużo materiału. W sumie nie odpaliło 20-25 % bomb. Nie odszedł też finał, w którym wybuchnąć miało 30 ładunków: 6 x 150 mm, 12 x 125 mm, 12 x 100 mm, który wprawiłby publiczność w zachwyt. Nakaja przy przygotowywaniu swojego pokazu postawiła na jakość. Ponad połowę stanowić miały bomby produkcji włoskiej i hiszpańskiej. Bardzo dobrze widać to było przy drugiej, już trochę bardziej udanej części scenariusza. Produkty z hiszpańskiej firmy Igual zaprezentowały się przepięknie i to właśnie te bomby najbardziej mi się podobały. Wachlarze TXB600 były również piękne. Ciekawa i efektowna była sekwencja z minami fireflower + red strobe. Myślę że gdybyśmy mogli obejrzeć całość widowiska Nakaji z odpalonym 100 % materiału inaczej patrzylibyśmy na jej pokaz. Liczę na to że kiedyś będę jeszcze mógł zobaczyć całość widowiska przygotowanego na Ustecki Festiwal Sztucznych Ogni.

GROM-ZBIG:

Grom-Zbig był moim faworytem od początku. Jego widowiska to dzieła sztuki przeprowadzane z bardzo dużym rozmachem i polotem artystycznym. Grom niejednokrotnie stawał na najwyższym stopniu podium, więc byłem przekonany że tegoroczny występ będzie równie dobry. Pokaz rozpoczął się bardzo efektownymi cylindrami oraz wachlarzami. Single Shoty i miny doskonale komponowały się z muzyką. Z każdą minutą coraz bardziej było widać z jaką precyzją i temperamentem został przygotowany scenariusz. Były momenty zarówno wolniejsze jak i dynamiczniejsze. Cały czas widać było doskonałą synchronizację i dobór efektów. Całość składała się z 4 części. Kolejna była lepsza od poprzedniej. Publiczność mogła podziwiać coraz piękniejsze kompozycje. Bardzo podobały mi się efekty bomb, których większość była produkcji europejskiej, a nie chińskiej. Widać było perfekcyjną jakość wykonania tych ładunków. Każdy rozprysk równomiernie rozkładał się po niebie, które co chwila było rozświetlane przez kolejne wybuchy. Liczę na to, że Grom-Zbig jeszcze podbije serca widzów nie tylko polskich, ale też i europejskich. Mam nadzieję że do listy referencyjnej wkrótce będą mogli dodać kolejne sukcesy na arenie międzynarodowej.

HESTIA BALTIC:

Hestia-Baltic będzie przykładem miłego zaskoczenia. Nie spodziewałem się tak ładnego programu , mając w pamięci ubiegłoroczny występ na Wind&Fire w Ełku. Zobaczyłem jednak bardzo dobry dobór efektów i świetną synchronizację. Jeszcze przed rozpoczęciem show widziałem mnóstwo min, single shotów i małych baterii. Minusem była jakość i ilość użytych bomb. Nie było ich bardzo dużo i przeważały ładunki chińskie. Niemniej jednak nawet z małą ilością materiału można wykonać bardzo dobre widowisko. Kiedy inni stawiają na bomby, u Hestii możemy zobaczyć mniejsze, lecz bardzo efektowne baterie. Podczas finałowej części cały port co chwila był rozświetlany przez powalające ilości wyrzutni. Jeszcze nie widziałem takiego natężenia wybuchów z baterii. Całość wypadła bardzo ładnie. Z takim materiałem trudno byłoby strzelić coś lepszego. Mam nadzieję że litewska firma jeszcze kiedyś zawita do Polski, bo ma swój styl i potrafi zaprezentować ładne pokazy.

CLICK:

Wiedziałem że Click będzie strzelał z nowego systemu Galaxis. Jest to jeden z lepszych systemów pirotechnicznych w Europie i przy jego pomocy można przeprowadzać bardzo duże realizacje. Widziałem że ta firma przywiozła ze sobą bardzo dużo materiału. Warto podkreślić ciekawy system moździerzy opierający się głównie na układach FAN składających się z 4 i 5 linii. Zaprezentowanych zostało sporo brokatowych wachlarzy typu JW1006. Nietypowy podkład muzyczny spodobał się widzom. Przez całą długość pokazu panowało bardzo duże natężenie wystrzałów. Pojawiło się sporo efektów sunflower. Click poczynił duże starania aby jego występ był efektowny i spodobał się jury. Widać było dużą poprawę w stosunku do poprzednich pokazów. Miło widzieć że poziom polskiej pirotechniki z roku na rok jest coraz lepszy. Gratuluję pirotechnikom tej firmy zwycięstwa. Zaprezentowali bardzo ciekawy program i z pewnością byli dumni gdy jury doceniło ich trud pierwszym miejscem na podium.

FIRE SHOW:

Byłem bardzo ciekaw występu firmy z Lubania. Należy wspomnieć o wygranej FireShow na festiwalu w Bielsku-Białej, co jeszcze bardziej podsycało moją ciekawość. Charakterystyczny styl komponowania efektów oraz system moździerzy składający się w głównej mierze z FAN-u rozstawionego w 3 miejscach sprawiał że pokazy tej firmy były już dość rozpoznawalne. Rozpoczęło się od min brokatowych przechodzących w niebieskie gwiazdki, następnie leciały różnokolorowe wachlarze. Całe widowisko było zróżnicowane, panowała dobra równowaga między bombami, a bateriami. Nie zabrakło synchronizacji z single shotami w drugiej części pokazy. Bardzo spodobały mi się efekty bomb. Widać było sporo ładunków z firm Vaccalluzzo i Igual. Należy się duży plus za innowacje polegające na zastosowaniu punktów świetlnych. Bardzo ładnie się mieszały z innymi wybuchami. Program przygotowany przez pirotechników FireShow spodobał mi się głównie ze względu na dobrą jakość użytych bomb oraz zróżnicowane partie pokazu. Pierwsza była spokojniejsza, a druga dynamiczniejsza.

Chciałbym serdecznie pogratulować i podziękować wszystkim uczestnikom VIII Usteckiego Festiwalu Sztucznych Ogni za to, że mogłem przez 3 dni oglądać wspaniałe widowiska pirotechniczne przygotowane z wielką pieczołowitością nie raz w palącym słońcu lub ulewnym deszczu. Trzeciego dnia przez Ustkę tuż przed pokazami przeszła potężna ulewa, lecz to nie miało na szczęście dużego wpływu na odbiór widowiska. Należy podkreślić że nie ma tutaj przegranych. Jeżeli nie udało się stanąć na podium w tym roku, szczęście może się uśmiechnąć w przyszłorocznej edycji imprezy, która mam nadzieję że się odbędzie. Nawet najlepiej wykonane filmy nie są w stanie odwzorować panującej tam atmosfery i opisać trudu jaki wszyscy włożyli w przygotowanie pokazów.

Zapraszamy do obejrzenia filmów i zdjęć z imprezy:

  • Album ze zdjęciami: Link

  • Filmy autorstwa:

Piotra:

Trailer - Link
Pokaz Pol-Expance - Link
Pokaz Nakaja Art - Link
Pokaz Grom-Zbig - Link
Pokaz Hestia Baltic - Link
Pokaz Click - Link
Pokaz FireShow - Link

Pawła:

Pokaz Pol-Expance - Link
Pokaz Nakaja Art - Link
Pokaz Grom-Zbig - Link
Pokaz Hestia Baltic - Link
Pokaz Click - Link
Pokaz FireShow - Link

Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz